Kate i Leopold

"Kate i Leopold" to jeden z tych filmów, które są uwielbiane zwłaszcza przez żeńską część publiczności. Trudno się takiemu stanowi rzeczy dziwić, skoro zabójczo przystojny Hugh Jackman wciela się tutaj w postać arystokraty imieniem Leopold. Produkcja ta liczy sobie lat osiem, a za jej wyreżyserowanie odpowiedzialny był James Mangold. On również - wspólnie z dwoma innymi osobami - napisał scenariusz. Na ekranie oprócz Jackmana podziwiać można takich aktorów jak między innymi specjalistkę od romantycznych komedii Meg Ryan, Liev Schreiber, Breckin Meyer, Natasha Lyonne czy Bradley Whitford. Jest to opowieść - mówiąc najogólniej - o miłości idealnej, czyli czymś takim, co zdarza się tylko w filmach, najlepiej amerykańskich. Leopold wskutek pewnych okoliczności przenosi się z dziewiętnastego stulecia w wiek dwudziesty pierwszy i właśnie w tym współczesnym świecie poznaje Kate, kobietę, w której zakochuje się na zabój. Ona początkowo nie darzy przybysza z przeszłości zbyt szczególnymi względami.

"Van Helsing" jest zdecydowanie tym filmem, o występie w którym Hugh Jackman - aktor przecież znakomity i wysokiej klasy - powinien na zawsze zapomnieć. Chociaż z długimi włosami, brany w skórzaną odzież i uzbrojony od stóp do głów w broń rozmaitej maści prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie, to nawet on nie był w stanie uratować całokształtu produkcji. A z jakością owej nie było niestety najlepiej - szkoda, bo pomysł dobry, materiał na znakomity film niezły, tylko wykonanie do niczego. "Van Helsinga" wyreżyserował przed pięcioma laty Stephen Sommers, on także napisał scenariusz. Obok Jackmana w obrazie tym wystąpili między innymi Kate Beckinsale, Richard Roxburgh, David Wenham oraz Shuler Hensley. Van Helsing - jak powszechnie wiadomo - był słynnym łowcą wampirów, przy czym za punkt honoru postawił sobie rozprawienie się z demonicznym hrabim Draculą. Produkcja była bardzo droga - ze względu na efekty specjalne i takie gwiazdy jak Jackman czy Beckinsale, ale do historii kina nie wniosła niczego.

"Kod dostępu" to jeden z tych filmów, do których od czasu do czasu powraca się z nieukrywana przyjemnością. Krytycy może niekoniecznie rozpływali się w zachwytach, ale filmów - na szczęście - nie robi się dla nich, tylko dla publiczności (no, i w znakomitej większości przypadków dla pieniędzy). Widzom się podobało, a to najważniejsze. "Kod dostępu" został nakręcony osiem lat temu przez Dominica Senę. Scenariusz do tego filmu napisał Skip Woods. W rolach głównych zobaczyć można było na ekranie troje znakomitych aktorów, a mianowicie Hugh Jackmana, Halle Berry oraz Johna Travoltę (który - przyznać mu to trzeba - rewelacyjnie wcielił się w postać niebezpiecznego terrorysty). Film opowiada historię Stanleya Jobsona (Jackman), genialnego hakera, który nakazem sądowym ma zakaz zbliżania się do komputerów. jego osobiste życie to jedna wielka porażka - jest rozwiedziony, a ukochana córka mieszka z matką nadużywającą alkoholu. Pewnego dnia pojawia się u niego Ginger z niezwykle intratną propozycją.

Tagi: jack, produkcja, aktor | Katalog podstron

Od czytelnika


Fantastyka często nawiązuje do naszych teraźniejszych czasów. Twórcy tego gatunki filmów i książek starają się przez to udowodnić, jaki potencjał leży w odkryciach. Często ich "fantastyczne przepowiednie" się iszczą i pojawiają się w naszym codziennym życ…

W tym małym miasteczku, raz w roku odbywa się konkurs. Wygrać można fortunę, ale jeśli się poprzegrywa - to od razu swoje życie. To bowiem Dziki Zachód, a turniej to potyczki rewolwerowców. Nagroda przypadnie tylko temu najszybszemu, temu, który zabije po…

Deep

Filmów, które traktowały o wojnie Amerykanów w Wietnamie powstało już setki. Niektóre opowiadały historie prawdziwe ukazując tylko poszczególne epizody tego głośnego konfliktu. Jeszcze inne mówiły o bohaterskich żołnierzach. Były też takie produkcje, któr…
Dalej

Bond

Dwa zera oznaczają licencję na zabijanie, chodzi oczywiście o kod najsłynniejszego agenta na świecie - 007 i Jamesa Bonda. Od kiedy po raz pierwszy James Bond walczył o ocalenie planety, w 1962 roku w filmie pod tytułem "Doktor No", odtąd świat polubił sł…
Dalej

Horror niereżyserski

Ostatnio bardzo modne stały się horrory tak zwane "niereżyserskie", co oznacza brak jakiegokolwiek planu reżyserskiego, film sprawia wrażenie jakby dział się na naszych oczach, jakby ktoś wziął kamerę, bo akurat miał ją po ręką i nakręca to co bezpośredni…
Dalej

John Malkovich

Mariusz Pujszo Motto filmu brzmi: nie ma to jak być John Malkovich. Bardzo dziwne, zwłaszcza na początku, jeśli nie wie się, co to znaczy. W prostych słowach, film jest nieźle pokręconą produkcją dwóch utalentowanych filmowców - reżysera Spike Jonze'go oraz jego kolegi …
Dalej